Przeskocz do treści

W ramach lektury do korpoobiadu polecam wywiad z Januszem Piechocińskim, księciem polskiego Twittera. Na TT znany z trzymania się faktów i statystyk, w wywiadzie mówi przekonująco o gospodarce i polityce. Wyważony, choć zdecydowany głos, taki którego bardzo brakuje w naszej sferze publicznej.

2 cytaty na zachętę:

MG: Twitter żyje posłem Żalkiem, który obraził protestujących niepełnosprawnych i Macierewiczem, którego auto miało wypadek, ale podobno byłego ministra wcale w tym aucie nie było. A nie tym, że mleko potaniało w skupie.

 

JP: A ja piszę o mleku, ponieważ ludzi powinny interesować zupełnie inne tematy niż Macierewicz. Afrykański pomór świń jest wewnątrz kraju, bo Krzysztof Jurgiel, kiedy trzeba było działać, wolał tylko mówić o dzikach i płocie na granicy. Poseł Żalek? Niech mu ktoś przypomni, kiedy jako kandydat na prezydenta Białegostoku był pytany o specyficzne dla regionu sprawy, a w odpowiedzi uciekł w ocenianie 25 lat polskiej polityki, jakby sam w niej nie siedział - najpierw był w AWS, potem w PO, a teraz w PiS.

 

Wie pan, świat przyspieszył, a ludzie, którzy mają głęboką wiedzę i duże doświadczenie, boją się dziś odezwać. Bo narzuciliśmy sobie - nie tylko w polityce - radykalną narrację. Neobolszewizm. Polega on na tym, że wychodzi taki i mówi, że on się wypowiada w imieniu ludu i w związku z tym ma rację. I wypowiada się radykalnie, żeby lud mu klaskał.

Niestety Janusz Piechociński nie planuje powrotu do czynnej polityki.

Wywiad jest dostępny na portalu gazeta.pl