Przeskocz do treści

Nietypowa wiosna.

O tym, że pogodę tej wiosny mamy nietypową (obserwacje własne z Mazowsza) nie trzeba nikogo przekonywać. Od kilku lat przedwiośnie było w zaniku, w tym roku nie było go wcale, a prosto z zimy przeszliśmy w lato z rekordowo wysokimi temperaturami, które utrzymują się przez bardzo długie okresy. Jest też bardzo sucho - jedynym źródłem wody są punktowe burze, są jednak miejsca, w których od kilku tygodni nie padało. Gdyby nie fakt, że ubiegły rok był bardzo mokry pewnie już mówilibyśmy o katastrofalnej suszy.

Do tego dochodzi jeszcze jeden element. Ze względu na pracę, regularnie spoglądam na radary pogodowe na stronie IMGW. I uwagę moją zwróciła nietypowa cyrkulacja. W normalnych latach strefy wilgoci i burze nasuwają się nad Warszawę z południa lub zachodu (na południu kraju nadal wilgoć najczęściej napływa z południa). W tym roku większość chmur burzowych napływa ze wschodu, co wskazuje na mocne zaburzenia w układach barycznych nad naszym kontynentem.

Zrzut ekranu z serwisu pogodynka.pl - strzałki moje