Przeskocz do treści

Na stronie Iustitia - Stowarzyszenie Sędziów Polskich w dniu 15.05.2018 pojawiła się informacja publiczna, którą stowarzyszeniu udało się uzyskać z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jest to lista wszystkich sędziów odwołanych przez Zbigniewa Ziobrę na podstawie specustawy: artykuły 17 ust 1 i 18 ust 1. ustawy z dnia 12 lipca 2017r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1452).

Jedną z największych obstrukcji dla jawności życia publicznego w Polsce jest to, że wiele dokumentów - jak na przykład oświadczenia majątkowe - przesyłane są w formie uniemożliwiającej ich indeksowanie i przeszukiwanie, czyli jako obrazy. Taką też formę ma pismo opublikowane na stronie Stowarzyszenia Iustitia. Aby ułatwić pracę nad danymi, poniżej zamieszczam listę zwolnionych Prezesów Sądów w formie searchowalnej. Mam nadzieję, że nie zrobiłem zbyt wielu błędów przepisując te malutkie literki, gdyby jednak ktoś takowe zauważył, proszę mi dać znać.

Pierwszy dokument to lista 87 sędziów, prezesów sądów odwołanych przez Zbigniewa Ziobrę.

Materiały źródłowe dostępne są tu: (strona Iustitia)

Odwołani Prezesi Sądów (.xls)

Nazwa sądu Funkcja Imię i Nazwisko Data odwołania Podstawa
1 SA Katowice PSA Barbara Suchowska 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
2 SO Białystok PSO Przemysław Wasilewski 17.10.2017 art.. 17 ust. 1
3 SO Elbląg PSO Marek Omelan 17.10.2017 art.. 17 ust. 1
4 SO Gdańsk PSO Przemysław Banasik 17.10.2017 art.. 17 ust. 1
5 SO Suwałki PSO Danuta Poniatowska 17.10.2017 art.. 17 ust. 1
6 SO Katowice PSO Jacek Gęsiak 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
7 SO Gliwice PSO Henryk Brzyżkiewicz 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
8 SR Warszawa Praga-Południe PSR Iwona Podsiadła 18.09.2017 art.. 17 ust. 1
9 SR Lubaczów PSR Artur Broś 28.09.2017 art.. 17 ust. 1
10 SR Przeworsk PSR Krzysztof Gaca 29.09.2017 art.. 17 ust. 1
11 SR Augustów PSR Jolanta Dubińska-Francke 17.10.2017 art.. 17 ust. 1
12 SR Białystok PSR Katarzyna Dąborwska-Doroszczyk 17.10.2017 art.. 17 ust. 1
13 SR Tarnowskie Góry PSR Adam Skowron 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
14 SR Gliwice PSR Małgorzata Popiół 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
15 SR Rybnik PSR Katarzyna Krawczyk-Mandrak 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
16 SR Wodzisław Śląski PSR Małgorzata Klon 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
17 SR Żory PSR Miłosz Dubiel 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
18 SR Katowice-Zachód PSR Aleksander Legień 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
19 SR Siemianowice Śląskie PSR Izabela Marczyk 09.11.2017 art.. 17 ust. 1
20 SR Myślenice PSR Marcin Jakub Hałgas 26.11.2017 art.. 17 ust. 1
21 SR Kraków Nowa Huta PSR Anna Sikora-Ciba 26.11.2017 art.. 17 ust. 1
22 SR Kraków Podgórze PSR Cezary Czech-Śmiałkowski 26.11.2017 art.. 17 ust. 1
23 SR Gorzów Wielkopolski PSR Ewa Wieczór 26.11.2017 art.. 17 ust. 1
24 SO Kraków PSO Beata Katarzyna Morawiec 26.11.2017 art.. 17 ust. 1
25 SO Gorzów Wielkopolski PSO Roman Jan Makowski 26.11.2017 art.. 17 ust. 1
26 SA Wrocław PSA Grażyna Szyburska-Walczak 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
27 SO Lublin PSO Jerzy Rodzik 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
28 SO Słupsk PSO Dariusz Zienkiewicz 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
29 SO Piotrków Trybunalski PSO Mariola Mastalerz 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
30 SO Radom PSO Stanisław Jaźwiński 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
31 SO Jelenia Góra PSO Wojciech Damaszko 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
32 SR Radom PSR Anna Szymczak 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
33 SR Wałbrzych PSR Aleksandra Abramowska-Podlińska 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
34 SR Dąbrowa Górnicza PSR Agnieszka Hutnik 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
35 SR Pszczyna PSR Dariusz Guzdek 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
36 SR Kluczbork PSR Joanna Katarzyna Popiel-Lipska 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
37 SR Lębork PSR Aleksandra Patrycja Szumińska 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
38 SR Miastko PSR Andrzej Michałowicz 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
39 SR Zwoleń PSR Marta Łobodzińska 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
40 SR Olsztyn PSR Adam Barczak 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
41 SR Lublin-Zachód PSR Wojceich Wolski 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
42 SR Prudnik PSR Herbert Staffa 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
43 SR Słupsk PSR Kaludia Łozyk 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
44 SR Tomaszów Mazowiecki PSR Mariusz Kubiczek 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
45 SR Piotrków Trybunalski PSR Grażyna Marek 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
46 SR Radomsko PSR Wioletta Krawczyk 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
47 SR Oleśno PSR Katarzyna Kałwak 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
48 SR Starachowice PSR Barbara Nowak-Łon 18.12.2017 art.. 17 ust. 1
49 SR Biała Podlaska PSR Jerzy Piotr Daniluk 07.01.2018 art.. 17 ust. 1
50 SA Szczecin PSA Maciej Żelazowski 08.01.2018 art.. 17 ust. 1
51 SO Kielcie PSO Wojciech Merta 08.01.2018 art.. 17 ust. 1
52 SR Poznań Stare Miasto i Jeżyce PSR Rafał Kubiak 08.01.2018 art.. 17 ust. 1
53 SR Poznań Nowe Miasto i Wiłda PSR Ewa Nerga-Kujawa 08.01.2018 art.. 17 ust. 1
54 SR Nowe Miasto Lubawskie PSR Andrzej Borowski 08.01.2018 art.. 17 ust. 1
55 SR Toruń PSR Andrzej Kurzych 17.01.2018 art.. 17 ust. 1
56 SO Łódź PSO Krzysztof Kacprzak 17.01.2018 art.. 17 ust. 1
57 SR Łódź-Śródmieście PSR Joanna Sczygielska 17.01.2018 art.. 17 ust. 1
58 SO Częstochowa PSO Adam Synakiewicz 31.01.2018 art.. 17 ust. 1
59 SO Włocławek PSO Jolanta Górska 31.01.2018 art.. 17 ust. 1
60 SR Wieliczka PSR Ewa Ługowska 31.01.2018 art.. 17 ust. 1
61 SR Tarnobrzeg PSR Ziemowit Czech 31.01.2018 art.. 17 ust. 1
62 SR Elbląg PSR Patrycja Wojewódka 06.02.2018 art.. 17 ust. 1
63 SR Braniewo PSR Marta Wiśniewska 06.02.2018 art.. 17 ust. 1
64 SR Warszawa Śródmieście PSR Urszula Gołębiewska-Budnik 06.02.2018 art.. 17 ust. 1
65 SR m.st. Warszawa PSR Anna Janas 06.02.2018 art.. 17 ust. 1
66 SR Dębnica PSR Beata Stój 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
67 SR Rzeszów PSR Bogumiła Majcher-Gniewek 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
68 SR Ropczyce PSR Ewa Pokrzywa 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
69 SO Kalisz PSO Stanisław Pilarczyk 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
70 SO Świdnica PSO Anatol Gul 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
71 SR Ostrów wielkopolski PSR Ewa Litwin 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
72 SO Łomża PSO Sławomir Bagiński 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
73 SO Bydgoszcz PSO Mirosław Kędzierski 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
74 SR Szczecinek PSR Ireneusz Góra 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
75 SR Bielsk Podlaski PSR Jacek Stypułkowski 12.02.2018 art.. 17 ust. 1
76 SR Kościerzyna PSR Magdalena Lemańczyk-Lis 31.08.2017 rezygnacja
77 SR Warszawa-Mokotów PSR Wioletta Iwańczuk 09.11.2017 rezygnacja
78 SR Żory PSR Cezary Podsiadlik 15.11.2017 rezygnacja
79 SR Sopot PSR Izabella Retyk 16.11.2017 rezygnacja
80 SR Legionowo PSR Piotr Rempoła 27.12.2017 rezygnacja
81 SO Łódź PSO Dariusz Limiera 09.03.2018 rezygnacja
82 SR w Oleśnie PSR Marek Nowosiński 08.01.2018 rezygnacja
83 SR Poznań-Nowe Miasto i Wilda PSR Kamil Antkowiak 15.01.2018 rezygnacja
84 SR Łódź-Widzew PSR Wioletta Sychniak 19.01.2018 rezygnacja
85 SR Włocłąwek PSR Wojciech Szpyrkowicz 31.01.2018 rezygnacja
86 SR Gdańsk-Południe PSR Beata Grygiel-Stelina 06.02.2018 rezygnacja
87 SR Kluczbork PSR Małgorzata Pawlicka 12.02.2018 rezygnacja

 

Na szybko pierwsza refleksja pozakupowa na WTK. Jedną z nabytych pozycji jest nowa książka profesora Grzegorza W. Kołodki "Czy Chiny zbawią świat?". Jak zwykle czyta się ją świetnie, ale chciałem tu przytoczyć - oczywiście celem zachęcenia Was do lektury tej książki - jeden akapit z "Refleksji Początkowych". Świetnie obrazuje on aktualny stan gry na świecie, wpisuje się dobrze w wiele z innych, czytanych przeze mnie lektur i prowokuje do jednego komentarza, który umieszczam pod cytatem.

Do niedawna wydawało się, że odpowiedź o kierunek, w jakim będzie zmierzał świat, zależy od tego, w jakim stopniu Zachód się sprawdzi. Dziś już widać, że Zachód się nie sprawdza, że współczesnej partii gry o jutro nie potrafi dobrze poprowadzić, nie daje sobie bowiem rady z rozwiązywaniem fundamentalnych wyzwań cywilizacyjnych i nie potrafi zagwarantować nie tylko całej ludzkości, lecz nawet samemu sobie, egzystencjalnej racjonalności.  Trzy epokowe wyzwania, z którymi trzeba sobie poradzić, aby o tę racjonalność skutecznie się zatroszczyć, to problem ludnościowy, kwestia ekologiczna i syndrom zróżnicowania dochodów. Te trzy zadania trzeba rozwiązywać jednocześnie ze względu na sprzężenia, jakie między nimi występują. Trzeba powiedzieć wyraźnie: albo będą one rozwiązane razem, albo w ogóle nie będą rozwiązane - z katastrofalnymi konsekwencjami. W świecie przyszłości siła tych związków będzie jeszcze większa, mimo rozmaitych neonacjonalistycznych resentymentów i "staro-nowego" ekonomicznego protekcjonizmu. Z tymi schorzeniami wprawdzie będzie można sobie poradzić, ale tylko wtedy, gdy zostaną pozbawione pożywki, na której wyrastają, a która daje im dotychczasowa nieskuteczność w przeciwstawianiu się narastającym trudnościom.

Dla równowagi wstawiam poniższy artykuł z WSJ Davida Runcimana, który stawia tezę, że choć chiński model rozwoju osiąga doskonałe rezultaty wyciągając z biedy setki milionów obywateli, to jednak jest on prawdziwą alternatywą dla modelu zachodniego. Nie tylko jest on nieatrakcyjny, bo sprzeczny z wartościami społeczeństw zachodnich, ale też wymaga poważnego przeglądu na chińskim podwórku, bo wraz z rozwojem ekonomicznym, aspiracje również chińskiej klasy średniej zacznie wymuszą zmiany.

Króciutki komentarz:

Wydaje się, że diagnoza kryzysu Zachodu jest już całkiem precyzyjna. Choć do podanych przez profesora Kołodkę trzech elementów z pewnością można dopisać kilka innych, to jednak kluczowe jest stwierdzenie, że wyzwaniem są nie tylko same problemy, ale brak wizji jak na nie odpowiedzieć. Nieodmiennie nasuwa mi się tu skojarzenie z naszą polską polityką i biadoleniem o braku lidera, który mógłby poprowadzić społeczeństwo po populistycznych rządach PiSu, które żadnych fundamentalnych problemów nie rozwiązują. A to przecież nie tak. Ani w krajowej polityce, ani w europejskiej, czy tym bardziej polityce Zachodu nie pojawi się nagle rycerz na białym koniu, który porwie setki milionów obywateli i rozwiąże piętrzące się problemy. Świat jest już zbyt skomplikowany i wzajemnie splątany, do postępu nie wystarczą charyzmatyczne jednostki przekonane, że mają pomysł na wszystko.

Jak dalej pisze profesor Kołodko, od globalizacji ucieczki nie ma, ale dogonić ją musi polityka, która w żaden sposób nie nadąża za postępem technologicznym i gospodarczym. Polityka, która w końcu musi zacząć rozwiązywać współczesne problemy gospodarcze, ekologiczne i społeczne, a nie rozgrywać XIX wojenki symboliczne. Ta nowoczesna polityka, aby móc odpowiadać wyzwaniom usieciowionego świata musi opierać się na współpracy szerokich grup ludzkich, świadomych wyzwań i szukających kompleksowych rozwiązań. Zachód jest spolaryzowany, i nawet wybitne jednostki nie są w stanie odpowiednio zmobilizować społeczeństw, by zmierzyły się one z problemami. Gwałtowna mobilizacja jedynie swoich "wyznawców" w kontrze do innych naprawdę nie wystarczy. Nawet w skali samej Europy tych "innych" zawsze będzie więcej niż tych "naszych" (prawdziwych Polaków, chrześcijan, spadkobierców królów itp.)" i napuszczając jednych na drugich nie pójdziemy naprzód, bo blokujących "na złość" zawsze będzie zbyt wielu.

Alternatywą jest autentyczna zapaść naszej cywilizacji albo narzucenie nam zmian przez kogoś, kto będzie umiał je wdrożyć. Z zyskiem dla głównie siebie.

W ramach lektury do korpoobiadu polecam wywiad z Januszem Piechocińskim, księciem polskiego Twittera. Na TT znany z trzymania się faktów i statystyk, w wywiadzie mówi przekonująco o gospodarce i polityce. Wyważony, choć zdecydowany głos, taki którego bardzo brakuje w naszej sferze publicznej.

2 cytaty na zachętę:

MG: Twitter żyje posłem Żalkiem, który obraził protestujących niepełnosprawnych i Macierewiczem, którego auto miało wypadek, ale podobno byłego ministra wcale w tym aucie nie było. A nie tym, że mleko potaniało w skupie.

 

JP: A ja piszę o mleku, ponieważ ludzi powinny interesować zupełnie inne tematy niż Macierewicz. Afrykański pomór świń jest wewnątrz kraju, bo Krzysztof Jurgiel, kiedy trzeba było działać, wolał tylko mówić o dzikach i płocie na granicy. Poseł Żalek? Niech mu ktoś przypomni, kiedy jako kandydat na prezydenta Białegostoku był pytany o specyficzne dla regionu sprawy, a w odpowiedzi uciekł w ocenianie 25 lat polskiej polityki, jakby sam w niej nie siedział - najpierw był w AWS, potem w PO, a teraz w PiS.

 

Wie pan, świat przyspieszył, a ludzie, którzy mają głęboką wiedzę i duże doświadczenie, boją się dziś odezwać. Bo narzuciliśmy sobie - nie tylko w polityce - radykalną narrację. Neobolszewizm. Polega on na tym, że wychodzi taki i mówi, że on się wypowiada w imieniu ludu i w związku z tym ma rację. I wypowiada się radykalnie, żeby lud mu klaskał.

Niestety Janusz Piechociński nie planuje powrotu do czynnej polityki.

Wywiad jest dostępny na portalu gazeta.pl

W różnych częściach internetu (rzadko niestety w naszym przaśnym, polskojęzycznym) pojawiają się artykuły o tym, jak różne kraje w regionach biedniejszych niż Europa borykają się z problemem importu śmieci. Kraje słabe, ekonomicznie gorzej rozwinięte zasypywane są śmieciami z krajów bogatszych. Nie chodzi tu o import śmieci o dużej wartości, z których w procesie recyclingu odzyskuje się cenne materiały do dalszego użytku. Zazwyczaj chodzi o odpady trudne w przetwarzaniu, bądź takie, których koszt przetworzenia jest wyższy niż koszt wysłania statkiem do kraju, który za małą opłatą pozwala wyrzucać u siebie co popadnie. Tak się dzieje w krajach biednych.

Tymczasem jest w Europie kraj, znajdujący się na 10 miejscu na świecie wedle wskaźnika rozwoju społecznego, kraj który wstał przecież z kolan i ma świetny, zajmujący się Ważnym Rzeczami kraj. Ten kraj to Polska oczywiście, kraj który po latach bycia "państwem z dykty" raźno zmierza ku świetlanej przyszłości, w którym wystarczy grymas skrzywienia najwyższych czynników partyjnych, by każdy problem ustrojowy został natychmiast (choć bez końca) poddany procesowi legislacyjnemu. Jak widać gospodarka odpadami nie należy do spraw istotnych dla rządu będącego blisko ludzi. Śmierdzi? Przecież śmieci muszą śmierdzieć! I nie będą nam inne kraje mówić, że nie musi, że sprawna administracja, wyposażona w dobre przepisy może skutkować dobrze działającą gospodarką odpadami.

W 2014 po raz pierwszy od dłuższego czasu podjęto próbę rozwiązania problemu śmieci  komunalnych. Dla tych, którzy nie  pamiętają - odpowiedzialność za gospodarkę odpadami przekazano gminom, które dostały również narzędzia do realizowania swoich obowiązków. Każde gospodarstwo domowe musiało podpisać umowę z gminą na wywóz śmieci, która zobowiązywała się do odbioru odpadów ze wszystkich gospodarst na swoim terenie. System ten zastąpił poprzednie rozwiązanie, w którym każdy podpisywał (a często nie podpisywał) umowę z wybraną firmą. Wprowadzenie kompleksowego rozwiązania skończyło z sytuacją, kiedy obowiązek posiadania umowy na wywóz śmieci był fikcyjny, bo niesprawdzalny (Taki wariant obowiązuje nadal w odbiorze nieczystości płynnych, o czym można organoleptycznie się przekonać jeżdżąc rowerem po terenach zabudowy jednorodzinnej). Śmieci komunalne przestały płynąć do lasów, rowów i sąsiadów. W wielu gminach problem dzikich wysypisk zniknął (choć zależało to od sprawności samorządu i umiejętnego wdrożenia przepisów reformy), w wielu gminach (szczególnie poza miastami) cena wywozu śmieci spadła (w naszym przypadku o ponad 60%, ale wcześniej śmieciarka przyjeżdżała tylko do kilku domów przy naszej ulicy, więc koszt usługi musiał być wysoki), a lasy przestały rodzić drzewa klozetowe, butelkowe i plasticzane.

Reforma z 2014 nie była jednak doskonała i nie uregulowała wszystkich kwestii związanych z obrotem odpadami. O ile odbiór śmieci z gospodarstw domowych przestał być problemem (sukces cywilizacyjny na miarę XXI wieku), o tyle to, co się z tymi śmieciami dzieje później nie zostało właściwie rozwiązane. Sprawa leży od lat (jak zwykle w polskim procesie legislacyjnym zabrakło oceny skutków reformy i korekt tego, co nie działa), a dzikie składowiska rosną. Biznes śmieciowy może być bardzo lukratywny - nie bez powodu jest jednym ze znaczących obszarów działania mafii włoskiej. Ponieważ podlega bardzo głębokiej regulacji, pokusa do omijania przepisów i unikania kosztów związanych z właściwą utylizacją odpadów jest duża,  a premia finansowa za nielegalne działania znaczna.

Tymczasem nie stworzono ram prawnych umożliwiających skuteczne egzekwowanie przepisów dotyczących składowania, sortowania i utylizacji śmieci. O dziwo, stworzono system kontroli (w Polsce nawet urzędy kontrolne są zazwyczaj fikcją), który nie daje właściwym organom administracji żadnych środków skutecznego wpływania na kontrolowane podmioty. Przedsiębiorcy łamiący przepisy czują się bezkarni, zarabiając fortunę na składowaniu odpadów "bez żadnego trybu". Nielegalna, uciążliwa działalność jest poddawana procesowi kontroli, wskazywane są wykroczenia, wydawane zalecenia i nakładane symboliczne, zupełnie nieskuteczne kary. Jak można przeczytać w jednym z poniższych artykułów po wielomiesięcznym postępowaniu, niezbitym wykazaniu winy sprawcy, na właściciela firmy składującego odpady niezgodnie z przepisami i zasmradzającego całą okolicę (smród jest zazwyczaj tylko objawem znacznie poważniejszego skażenia środowiska) nałożono mandat w wysokości... 400 złotych. W innym przypadku za uprzątnięcie terenu, na który zwożono śmieci, zapłacić będzie musiała gmina (a mowa o minimum 2,5 milionach złotych), a przedsiębiorca po raz kolejny rozpocznie działalność w nowym miejscu. Co ciekawe, problem narasta - jak każdy, którego rozwiązaniem odpowiednio wysokie czynniki partyjne nie są zainteresowane. Początkowo dzikie składowiska pojawiały się daleko od skupisk ludzkich. Teraz, śmierdzące, trujące i bardzo kosztowne w rekultywacji wysypiska pojawiają się w miastach, nawet 100 metrów od bloków mieszkalnych.

Cechą wspólną poniższych materiałów jest to, że problem jest zdefiniowany, przyczyny jasne, winni znani, konieczne zmiany oczywiste. Nawet jeśli przeprowadzone są do końca wszystkie procedury kontrolne, w obecnym stanie prawnym nie ma możliwości egzekucji przepisów. Jak w tych biednych krajach z początku wpisu, tylko że nie ma to miejsca w upadłych państwach Afryki czy Azji, tylko w środku Europy, w państwie, które ponoć nie jest już teoretyczne i działa sprawnie. Minęły dwa lata tego "nowego Państwa", interwencje poselskie (w sprawie śmieci!!!) się sypią, ale problem nie został podjęty. Może dlatego, że sprawa jest śmierdząca i jaśnie wielmożni politycy zajęci gadaniem o dumie nie chcą zakasać rękawów. Można się przecież ubrudzić.

Materiał Wojciecha Bojanowskiego w Faktach TVN z sierpnia 2017 roku:

Materiał z Portalu Samorządowego

Materiał z programu Uwaga TVN z kwietnia 2018

I świeżutki, z dziś artykuł z Gazety Wyborczej (gazeta nie wspiera content cards więc wstawiam jedynie link):
Zwozili śmieci, by je przerobić na paliwo. Powstało nielegalne, śmierdzące wysypisko