Przeskocz do treści

O wywiadzie Beaty Lubeckiej z Margot Szutowicz (wersja skrócona)


Na Twitterze od kilku dni trwa burza w związku z nominacją do nagrody Grand Press wywiadu, który Beata Lubecka przeprowadziła z Margot Szutowicz na antenie RadiaZet. Wywiad odsłuchałem dopiero dziś (06.12), bo wybuch emocji związany z decyzją jury jest niezwykły nawet jak na ten serwis społecznościowy.

O samym wywiadzie będzie trochę niżej, wcześniej krótka refleksja o samej burzy i decyzji organizatorów gali o wycofaniu nominacji. Zamieszanie i histeria związane z nominacją do nagrody branżowej jest niepięknym obrazkiem komentariatu. Akty strzeliste, rezygnacje z wcześniej przyznanych nagród, fala hejtu w stosunku do redaktor Lubeckiej jak w soczewce skupiają wszystko to, co w dziennikarstwie najgorsze. Nie ma rozmowy o meritum, o ważnych problemach poruszonych w wywiadzie, jest zmanipulowana dyskusja nad formą. Dziennikarze po raz kolejny pokazują że najlepiej wychodzi im rozmowa o nich samych - najlepiej we własnym gronie. Znów najważniejsze jest to co myślą (a niekoniecznie wiedzą!) dziennikarze, a nie to, co chcą przekazać osoby o których dziennikarze mają opowiadać. Głosy osób których temat naprawdę dotyczy, jak stanowisko rodziców zrzeszonych w stowarzyszeniu "My Rodzice" prawie nie przebijają się do tych rozmów, a jeśli już, to używane są bezrefleksyjnie niczym maczuga.

Tymczasem sprawa nie jest prosta - i tu przechodzę już do samego wywiadu. W Polsce bardzo trudno jest być innym - wielokrotnie o tym Margot w wywiadzie mówi. Osoby queer spotykają się z agresją aktywną i bierną. Nie jest to temat oswojony i większość z nas nie potrafi wypowiedzieć się w tematach związanych z tożsamością płciową w sposób, który nie byłby przykry bądź krzywdzący. Nie rozumiemy pojęć, nie rozumiemy problemów, nie rozumiemy doświadczeń będących udziałem osób LGBTQ+. Bardzo trudno wyjść nam z zinternalizowanych i wpajanych od dzieciństwa wzorców. Dużo łatwiej jest czyjś problem bagatelizować, wyśmiewać czy reagować na inność agresją.

Na tym tle i w naszych realiach wywiad przeprowadzony przez Beatę Lubecką był bardzo, bardzo ciekawy. Nie dziwię się, że wiele osób mogło się nim poczuć dotkniętymi. Wywiad nie był zgodny z wypracowanymi latami wytycznymi (nie wiem czy w Radiu Zet i innych polskich mediach takie są) wskazującymi w jaki sposób rozmawiać z osobami LGBT+ tak, by nie obrażać, nie ranić i nie krzywdzić. Ale jest to 38 minut rozmowy o sprawach uchodzących za bardzo trudne, przy użyciu języka zrozumiałego dla każdego. Pytania - niektóre niedelikatne, ale zadawane z zastrzeżeniem że Margot nie musi odpowiadać - sprawiały wrażenie uzgodnionych przed wywiadem. Jestem przekonany, że redaktor Lubecka z nadesłanych przez Twittera pytań wybrała te kilka, które nadawały się do zadania, a które z punktu widzenia słuchaczy były naprawdę ciekawe. I umożliwiające Margot opowiedzenie ludziom o tym co ich naprawdę interesuje.

To nie była akademicka dyskusja zgadzających się ze sobą, która po trzech minutach znudziłaby wszystkich chcących zrozumieć o co kolektywowi Stop Bzdurom chodzi. To był program na żywo, a nie skryptowana banalna papka jaką zazwyczaj serwują nam media o ludziach LGBT+. I jak rzadko kiedy, słuchacz mógł się z niego dowiedzieć o zupełnie odmiennym od dyżurnych punkcie widzenia.

Czy to było "ładne"? Nie. Czy to było idealne? Nie. Czy to było ciekawe? Moim zdaniem tak. Było oczywistym, że prowadząca i gość miały zupełnie inne poglądy na różne sprawy i pani redaktor (za) często to podkreślała. Ale jak rzadko w dzisiejszych mediach to była rozmowa - gdzie osoba zaproszona mogła przedstawić swój punkt widzenia i nie była z tego powodu wyśmiewana, ośmieszana i agresywnie atakowana. Pytania nie były grzeczne, ale Margot świetnie sobie dawała z nimi radę. Rzadko z radia można się tyle o anarchizmie, cierpieniu polskich obywateli i życiu ludzi spoza mainstreamu dowiedzieć.

Podsumowując - ten wywiad nie powinien być wzorcem w podręcznikach dziennikarstwa. Ale w polskiej rzeczywistości, gdzie brakuje nam języka do opisywania zjawisk, a ludzie LGBT+ nie są traktowani z szacunkiem przynależnym każdemu człowiekowi - był ważny. Nie powieł sztampy, niebanalny i pouczający. Szkoda że tylko na tyle nas stać, ale mocno wierzę w to, że z czasem będzie lepiej.

Cały wywiad do odsłuchania i obejrzenia jest tu:
https://wiadomosci.radiozet.pl/Gosc-Radia-ZET/Margot-Trzeba-uzywac-mocnych-srodkow-zeby-byc-irytujacym-dla-wladzy

Stanowisko stowarzyszenia "My, Rodzice" jest tu:
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2747857495463324&id=1989919694590445&sfnsn=mo

Stanowisko organizatorów konkursu o nieprzyznawaniu nagrody w kategorii "Wywiad" jest tu:
https://www.press.pl/tresc/64150,decyzja-organizatora-konkursu-grand-press

Pełna wersja wpisu jest tu:
http://mikroblog.filip.lachert.pl/2020/12/07/o-wywiadzie-beaty-lubeckiej-z-margot-szutowicz/



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.