Przeskocz do treści

Okradziona PGZ

(wpis na szybko)

Jak donoszą media, jedna ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej utraciła na skutek oszustwa miliony złotych, przelewając je na podstawione numery rachunków.

Można się z tego śmiać, można załamywać ręce, ale takie przypadki zdarzają się bardzo, bardzo często. Konsekwencją przyspieszenia obiegu pieniędzy i upraszczania procedur (wszytko dla klienta :P) jest otwieranie się nowych możliwości dokonywania oszustw przez złodziei.

Dla przypomnienia, bo wiele osób wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy:

Jeśli wysyłacie komuś pieniądze przelewem bankowym, jedyną informacją, którą bank weryfikuje jest poprawność numeru konta. Bank nie wie, czy wpisany przez Was numer rachunku faktycznie należy do odbiorcy, którego tak pracowicie wstukaliście w polecenie przelewu. Każdy przelew, któremu jako odbiorcę wpiszecie odbiorcę "Kubuś Puchatek", czy "Królewna Śnieżka") zostanie zrealizowany. Wasze pieniądze wylądują na wskazanym przez Was rachunku.

Dlatego, szczególnie w obrocie między firmami, jeśli otrzymacie informację (mailem, listem, czy jakkolwiek inaczej), że Wasz kontrahent zmienia numery rachunków, zawsze weryfikujcie taką informację. 

Weryfikacja jest prosta - nie odpowiadajcie na takiego maila, bo nie macie pewności do kogo Wasza prośba o weryfikację trafi - jeśli otrzymana wiadomość jest próbą wyłudzenia pieniędzy, będziecie pytać oszustów, czy na pewno zmienili numer rachunku...

Zadzwońcie. Po prostu weźcie telefon w rękę i zadzwońcie do swojego kontrahenta. Niech ktoś, z kim połączenie inicjujecie Wy, potwierdzi Wam zmianę rachunku bankowego, oraz przedyktuje Wam nowy numer. Trwa to moment, a może Wam oszczędzić wielu nieprzyjemności.

W dobrze zarządzanych korporacjach to powszechna praktyka. Powinna być powszechna wszędzie, Wasze pieniądze naprawdę łatwo ukraść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.